POZOSTAJEMY W CZWARTEJ LIDZE!

Tak jest! Józefovia wywiozła komplet punktów z trudnego terenu w Mszczonowie! W 32. kolejce IV ligi podopieczni trenera Damiana Politańskiego zwyciężyli 3:0 z Mszczonowianką. Zadecydowały trafienia w ostatnim kwadransie rywalizacji - raz trafił Ignacy Ognicha, a wygraną dubletem przypieczętował Tobiasz Filochowski. Jeszcze tego samego dnia nad Świder spłynęły wspaniałe wieści z innych ligowych boisk - Józefovia utrzymała się w IV lidze!

Mimo, że mająca wciąż matematyczne szanse na mistrzostwo Mszczonowianka rywalizowała z Józefovią w pełnym słońcu, kibice zgromadzeni na obiekcie przy Brzoskwiniowej, jak i ci którzy śledzili transmisję online, byli świadkami meczu toczonego w szybkim tempie. W 11. minucie meczu Mszczonowianka egzekwowała rzut wolny z kilkunastu metrów. Zaskakujący płaski strzał oddał Piotr Petasz, ale piłkę na rożny odbił bramkarz Józefovii Bartłomiej Górnaś. Kilkadziesiąt sekund później lewą flanką ruszyła “Józa”. Stanisław Turowicz dośrodkował w pole karne, Tobiasz Filochowski zgrał głową do Rafała Macioszka, który został wytrącony z równowagi przez rywala, ale do futbolówki dobiegł Wojciech Migas. Strzał z około dziesięciu metrów poszybował ponad poprzeczką. W 28. minucie ponownie z wolnego na bramkę gości uderzał Petasz. Pojedynek z byłym ekstraklasowcem kolejny raz wygrał Górnaś, który sparował piłkę. Chwilę później z kontratakiem ruszyła drużyna trenera Damiana Politańskiego. Na bramkę Mszczonowianki ruszyli Filochowski i Rafał Macioszek, którzy wymienili się podaniami, a strzał oddawał ten pierwszy. Piłkę ponad poprzeczką podbił golkiper gospodarzy. W 33. i 39. minucie gry z dystansu strzelał Petasz, lecz w obu przypadkach Górnaś był na posterunku i chwycił futbolówkę. Minutę później Filochowski uruchomił podaniem Jakuba Piotrzkowicza, a strzał z prawej strony pola karnego zablokował bramkarz Mszczonowianki.

W 49. minucie Paweł Gierach wystawił piłkę Jakubowi Łukasiakowi, a kopnięta przez niego piłka jeszcze po drodze odbiła się od Łukasza Uthke-Nowaka, ale bramkarz Józefovii zdołał chwycić futbolówkę. Następnie płaski strzał z dystansu oddał Łukasiak, ale piłka minimalnie minęła bramkę “Józy”. W 73. minucie spotkania Piotr Trepka rozrzucił piłkę do Filochowskiego, ale ten uderzył w środek bramki, tam gdzie stał bramkarz z Mszczonowa. W 75. minucie spotkania Trepka otrzymał podanie na lewym skrzydle, przedarł się z piłką przy linii końcowej i wystawił ją Ignacemu Ognisze. Wychowanek strzałem z bliska na pustą bramkę wyprowadził Józefovię na prowadzenie! Zespół znad Świdra miał sporo szczęścia cztery minut później, gdy Pawło Paduk główkował z bliska ponad poprzeczką. Moment później piłkę z autu na wysokości pola karnego wyrzucał Maciej Blechman, a znajdujący się w szesnastce Ognicha został kopnięty w głowę przez przeciwnika, który nie zauważył napastnika Józefovii i arbiter wskazał na “wapno”. Strzelec pierwszej bramki zwijał się z bólu i nie był wstanie kontynuować gry. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sobie Filochowski, strzelił w lewo, w tę samą stronę rzucił się bramkarz, ale nie sięgnął piłki i zespół z Józefowa podwoił prowadzenie. W doliczonym czasie bombę z dystansu posłał Petasz, ale piłka minęła bramkę józefowian. W 5. minucie doliczonego czasu gry “Józa” przypieczętowała zwycięstwo. Bartłomiej Górnaś wybijał piłkę z piątki, w środku pola pojedynek główkowy wygrał Piotr Grober, zgrywając do Filochowskiego. Skrzydłowy Józefovii popisał się indywidualną akcją i uderzył z ostrego kąta. Futbolówka odbiła się od poprzeczki i ugrzęzła w siatce, po czym sędzia zakończył zawody!

Zespół trenera Damiana Politańskiego nie po raz pierwszy w tym sezonie wygrał mecz dzięki zabójczej końcówce. Po wygranej na trudnym terenie w Mszczonowie zespół i kibice z Józefowa mogli śledzić wiadomości z pozostałych boisk.

Najpierw spłynęły pozytywne wieści z Karczewa - Mazur poległ na własnym boisku z KS CK Troszyn 1:4. Następnie swoją uwagę skierowaliśmy na Sieradz i Warszawę. W województwie łódzkim mecz o utrzymanie o III lidze 2:0 wygrała Mławianka Mława. To oznaczało, że “czerwona strefa” w IV lidze obejmie miejsca 14-18, a przy jednoczesnej porażce 0:2 Błonianki z warszawskim Ursusem, Józefovia na dwie kolejki przed końcem sezonu zapewniła sobie utrzymanie!

Zespół znad Świdra utrzymał się w czwartej lidze, zdaniem speców od mazowieckiej piłki, najmocniejszej w historii - z klubami ze znaczącymi budżetami i mocnymi nazwiskami. Nie mamy wątpliowości - to największy sukces w historii piłkarskiej sekcji Józefovii. 

Sukces jest zasługą całej społeczności klubu - zawodników, trenerów, zarządu, sponsorów i kibiców. Razem sprawiliśmy, że "Józa" pozostanie w gronie czwatoligowców! Dziękujemy!

Najbliższy w sobotę 15 czerwca o 14:00 podejmie Mazovię Mińsk Mazowiecki. To ostatnia okazja przeżyć czwartoligowe emocje w Józefowie. Oczywiście w tym sezonie, następna okazja dopiero w sierpniu!

MSZCZONOWIANKA MSZCZONÓW 0:3 (0:0) JÓZEFOVIA

BRAMKI: Ognicha 75’, Filochowski 85’ (k), 90'+6

SKŁAD: Górnaś - Piotrzkowicz (65’ Blechman), Adamiak, Uthke-Nowak, Turowicz - Migas (ż) (46’ Trepka), Ryk, R. Macioszek (65’ Malinowski), M. Macioszek, Filochowski - Ognicha (84’ Grober)

TRENER: Politański