Hokej na koniec ligi

Grad bramek i bolesna porażka na zakończenie sezonu. W ostatniej kolejce Decathlon V ligi Józefovia uległa na wyjeździe zdeterminowanej Jodle Jedlnia-Letnisko 3:6. Bramki dla ekipy z Józefowa zdobywali Antoni Ognicha, Anton Hryciuk oraz Tymoteusz Bernhard. Po stronie miejscowych absolutnym bohaterem okazał się Łukasz Hebda, autor czterech trafień, którego wsparli Grzegorz Lipka oraz Bartłomiej Pluta. Ostatecznie Józefovia kończy kampanię na wysokim, 4. miejscu.

Wpływ na postawę gości w starciu z Jodłą miała bez wątpienia sytuacja kadrowa. Sztab szkoleniowy Józefovii musiał radzić sobie bez kluczowych ogniw zespołu. Za nadmiar żółtych kartek pauzować musieli Jakub Malinowski oraz Kamil Parafiniuk. Z powodów osobistych w kadrze meczowej zabrakło bramkarza Krzysztofa Rychlicy, a także kluczowych zawodników z pola: Mikołaja Adamiaka, Tobiasza Filochowskiego, Michała Macioszka oraz Dominika Piekuta.

Wobec tak licznych absencji, szansę zaprezentowania swoich umiejętności otrzymała klubowa młodzież. Między słupkami Józefovii zadebiutował Dariusz Pijanowski – urodzony w 2007 roku wychowanek klubu. Ponadto na ławce rezerwowych mecz rozpoczęli kolejni młodzi przedstawiciele Akademii, którzy na boisku zameldowali się w drugiej odsłonie spotkania: Miłosz Filochowski (rocznik 2010) oraz Wojciech Wojtasiński (rocznik 2009). Na placu gry pojawił się także 17-letni Stanisław Średziński, dla którego był to już drugi występ w pierwszym zespole.

W 4. minucie defensywa przyjezdnych dała się kompletnie zaskoczyć. Po precyzyjnym dośrodkowaniu z prawego skrzydła, do piłki najwyżej wyskoczył Łukasz Hebda i uderzeniem głową otworzył wynik spotkania. 

Goście szukali wyrównania i dopięli swego w 10. minucie. Filip Pietrusiewicz wywarł presję na obrońcy, po czym dograł piłkę w pole karne. Antoni Ognicha spróbował zaskakującego uderzenia piętą, a futbolówka odbiła się jeszcze od interweniującego Piotra Praska i wpadła do siatki, dając Józefovii remis.

Zaledwie sto dwadzieścia sekund później, piłkarze z Jedlni-Letnisko znów objęli prowadzenie. Hebda popędził w samotny rajd. Kroku próbował dotrzymać mu Anton Hryciuk, jednak napastnik Jodły zdołał urwać się defensorowi i ze stoickim spokojem zmieścił piłkę w siatce obok bezradnego debiutanta w bramce Dariusza Pijanowskiego.

W 24. minucie faulowany na połowie rywala Paweł Giel sam podszedł do rzutu wolnego. Precyzyjnie dośrodkował na pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Anton Hryciuk i strzałem głową zdobył bramkę dla ekipy trenera Pulkowskiego.

W 32. minucie Jodła zadała kolejny cios. Po prostopadłym podaniu partnera z zespołu, Grzegorz Lipka wyszedł w sytuację sam na sam z Pijanowskim. Kapitan gospodarzy zachował zimną krew i potężnym uderzeniem pod poprzeczkę podwyższył rezultat. 

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Józefowian. W 48. minucie Jakub Sierakowski przytomnie wyłożył piłkę na szesnasty metr do Tymoteusza Bernharda, który pewnym strzałem pokonał bramkarza Jodły, doprowadzając do remisu.

Kluczowe fragmenty meczu należały jednak do Jodły. W 72. minucie Adam Płatos posłał precyzyjną piłkę w pole karne do Łukasza Hebdy. Snajper gospodarzy nie dał się zatrzymać Filipowi Pietrusiewiczowi i potężnym strzałem pod poprzeczkę skompletował hat-tricka, po raz kolejny wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Hebda nie zamierzał na tym poprzestawać. W 78. minucie niepilnowany napastnik zamknął precyzyjne dośrodkowanie z prawej strony boiska, strzałem z najbliższej odległości zdobywając swoją czwartą bramkę w tym meczu i pieczętując triumf gospodarzy.

Kropkę nad „i” w doliczonym czasie gry postawili jednak miejscowi. Bartłomiej Pluta otrzymał piłkę na czystej pozycji i zdecydował się na strzał z dystansu. Futbolówka skozłowała jeszcze tuż przed interweniującym Pijanowskim, przeszła po jego rękach i zatrzepotała w siatce, ustalając ostateczny wynik tego widowiskowego meczu na 6:3 dla Jodły Jedlnia-Letnisko. Ostatni raz Józefowianie stracili sześć goli w jednym meczu w maju 2024 – w IV lidze uległa KTS Weszło 0:6.

Podczas gdy Józefovia kończy zmagania na bezpiecznym, 4. miejscu, dla GKS Jodły było to spotkanie o ligowe życie. Wygrana rzutem na taśmę zapewniła gospodarzom 12. lokatę w tabeli. Taki układ oznacza, że ekipa z Jedlni-Letnisko zagra w barażach o utrzymanie w V lidze, po warunkiem, że Mazovia Mińsk Mazowiecki wywalczy promocję do III ligi, która musi wygrać swoje mecze barażowe.

Zakończona kampania przynosi spore przetasowania na mapie Decathlon V ligi. W przyszłym sezonie Józefovia nie zmierzy się już z zespołami, które bezpośrednio opuszczają ligę: Promykiem Nowa Sucha, LKS Promna oraz rezerwami Mazovii Mińsk Mazowiecki i KS Warka.

W nowym rozdaniu na drodze józefowian staną spadkowicze z IV ligi: Wilga Garwolin oraz najprawdopodobniej Ożarowianka Ożarów Mazowiecki. Stawkę uzupełnią beniaminkowie, którzy wywalczyli bezpośrednią promocję z lig okręgowych: Pogoń II Siedlce, Powiślanka Lipsko oraz Ursus II Warszawa. Szansę na awans po zmaganiach barażowych wciąż zachowują natomiast rezerwy Radomiaka Radom, STF Champion oraz Wektra Zbuczyn.

Mimo niesatysfakcjonującego wyniku w ostatnim spotkaniu, cała kampania w wykonaniu Józefovii zasługuje na słowa uznania. Zajęcie czwartej lokaty w wymagającej stawce Decathlon V ligi to rezultat solidnej, wielomiesięcznej pracy całego sztabu szkoleniowego, zawodników oraz struktur klubowych. Serdeczne podziękowania należą się również kibicom, którzy przez cały sezon wspierali drużynę zarówno w meczach domowych, jak i na wyjazdach. Czas na zasłużony odpoczynek, wyciągnięcie wniosków i przygotowania do walki o najwyższe cele w nadchodzących rozgrywkach.

JODŁA JEDLNIA-LETNISKO – JÓZEFOVIA | 6:3 (3:2)

BRAMKI: Hebda 4’, 12’, 71’, 77’, Lipka 32’, Pluta 90’+1 – Ognicha 10’, Hryciuk 24’, Bernhard 48’

SKŁAD: Pijanowski – Cichecki, Pietrusiewicz, Hryciuk, Osiak (46’ Sawka) –  Suwik (46’ Sierakowski), Trepka (81’ M. Filochowski), Giel, Rudowicz (ż) (81’ Wojtasiński), Bernhard (ż) – Ognicha (70’ Średziński)

TRENER: Pulkowski

📸GALERIA ZDJĘĆ

WSPIERAJĄ NAS:

MECENASOWIE SPORTU

SPONSORZY

PARTNER TECHNICZNY

PARTNER MEDYCZNY

PARTNERZY