Przerwana passa po golu Migasa

W meczu 5. kolejki Keeza A Klasy rezerwy Józefovii podejmowały na własnym boisku Promnik Łaskarzew. Gospodarze przystępowali do spotkania z imponującą serią 19 oficjalnych meczów bez porażki, natomiast przyjezdni w trzech wcześniejszych kolejkach nie zdobyli jeszcze punktu. Futbol po raz kolejny udowodnił jednak swoją nieprzewidywalność – komplet oczek pojechał do Łaskarzewa.
Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, ale nie brakowało w niej sytuacji. Promnik trafił do siatki, lecz gol Jakuba Piecka nie został uznany z powodu spalonego. Z kolei po stronie józefowian blisko powodzenia była akcja, po której piłkę z linii bramkowej w ostatniej chwili wybił defensor gości. Do szatni obie drużyny schodziły więc przy wyniku 0:0.
Po przerwie gra była twarda i zacięta, a o losach meczu przesądził sprawnie przeprowadzony kontratak Promnika. W 55. minucie były zawodnik Józefovii Wojciech Migas otrzymał podanie od Filipa Ihnatowicza i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. W końcówce meczu rezerwy Józefovii zepchnęły rywali do defensywy, ale goście bronili się z ogromnym zaangażowaniem. Postawa defensorów i pewna gra bramkarza sprawiły, że wynik nie uległ już zmianie.
JÓZEFOVIA II 0:1 (0:0) PROMNIK ŁASKARZEW
BRAMKI: Migas 55′
SKŁAD: Pijanowski – Pawłowski (78′ Sowa), Macioszek, Piszczek (65′ Roszkowski), Bobko – Bachman (78′ Gołębiewski), Halski, Suwik (60′ Krawczyk), Bojemski (ż), Pawłowicz – Ognicha
TRENER: Makulec