Parafiniuk: Czyste konto? Lepiej późno niż wcale

Kamil Parafiniuk odpowiedział na pytania po wygranym meczu z Drogowcem Jedlinsk w 14. kolejce Decathlon V Ligi.
Kamil, zakończyliście sezon z pierwszym czystym kontem. Jak oceniasz przebieg meczu i waszą grę w defensywie?
Myślę, że od początku mieliśmy mecz pod kontrolą, choć zdarzyło się kilka niepotrzebnych błędów, po których przeciwnik miał swoje sytuacje. Generalnie jako formacja obronna zagraliśmy dobrze – asekurowaliśmy się nawzajem i lepiej komunikowaliśmy niż w poprzednich spotkaniach. Czyste konto to coś, na co długo czekaliśmy. Szkoda, że dopiero na koniec sezonu, ale jak to się mówi – lepiej późno niż wcale. Na pewno pozytywnie nas to nakręci.
Za tydzień pauzujesz za kartki, więc jak podsumowałbyś swoje pół roku w Józefovii i grę na obronie u boku doświadczonych zawodników – Mikołaja Adamiaka i Filipa Pietrusiewicza?
Od Mikołaja, czyli od „Eto”, naprawdę dużo się uczę. Ma ogromne doświadczenie i cały czas podpowiada. Czasem w emocjach, ale zawsze z intencją, żeby pomóc (śmiech). Po lewej stronie mam z kolei „Pudziana”, który też wspiera i daje sporo pewności. Myślę, że dobrze się uzupełniamy i coraz lepiej się rozumiemy na boisku. Nie zawsze wynik odzwierciedla naszą postawę w obronie, bo gramy ofensywny, otwarty futbol, a wtedy trudno o czyste konta. Ale widać progres i to cieszy.
W tygodniu poprzedzającym mecz byłeś na wyjeździe w Celje z Legią Warszawa. Czym dla ciebie jest kibicowanie Legii?
Legia to dla mnie coś więcej niż klub. To część mojego życia. Od zawsze kibicuję, jeżdżę z ekipą Bródna, mam tam mnóstwo znajomych. To dla mnie odskocznia od szkoły i piłki – czas, kiedy mogę się po prostu cieszyć futbolem z drugiej strony. Nie jeżdżę na wszystkie wyjazdy, bo priorytetem są mecze Józefovii, ale jak tylko mogę, to jestem z Legią.