Runda jesienna okiem trenera rocznika 2017
Uśmiech, frekwencja i chęć do treningów to znaki rozpoznawcze rocznika 2017 w Józefovii. O tym, jak wyglądała ostatnia runda opowiada trener zespołu Grzegorz Pijanowski.
Jak ocenia Pan postępy zawodników pod względem rozwoju piłkarskiego w minionej rundzie?
Choć pracuję z tą grupą dopiero od listopada, już widać wyraźne efekty treningów. Zawodnicy i zawodniczki coraz lepiej rozumieją grę, co ułatwia im pokazywanie swoich umiejętności technicznych. Widać, że zaczynają podejmować bardziej świadome decyzje na boisku.
Jaka umiejętność lub obszar były dla grupy najważniejszą nauką w ostatnich miesiącach?
Skupialiśmy się przede wszystkim na kształtowaniu odpowiednich wzorców zachowań na boisku, które pomagają nie tylko pojedynczemu zawodnikowi, ale całemu zespołowi.
Czy ktoś szczególnie wyróżniał się zaangażowaniem lub radością z treningów?
Przy tej grupie bardzo trudno wskazać jedną osobę. Mamy aż 33 zawodników, a frekwencja regularnie oscyluje w granicach 30 osób na treningu. To najlepszy dowód na to, że dzieci naprawdę chcą tu być i czerpią radość z zajęć.
Które elementy treningu sprawiały dzieciom najwięcej frajdy?
Zdecydowanie klasyczna gra końcowa - popularna „paka na pakę”. Tu zawsze jest najwięcej emocji, uśmiechu i naturalnej rywalizacji.
Jak wygląda współpraca w grupie: komunikacja, relacje, koleżeństwo?
Bardzo dobrze. Grupa mocno się wspiera i widać dużą więź między zawodnikami. Cieszy mnie też to, że dzieci, które w danym momencie są na ławce, często wcielają się w rolę „asystentów trenera” i podpowiadają kolegom na boisku, gdy zauważą jakiś błąd.
Z czego jest Pan najbardziej dumny po tej rundzie pracy z rocznikiem 2017?
Z tego, że mimo przejęcia drużyny w końcówce rundy ja i trener Jakub Opalach zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci. W krótkim czasie udało się rozegrać dużą liczbę meczów i turniejów, zarówno na trawie, jak i na hali, co było świetnym doświadczeniem dla dzieci.
Jakie elementy okazały się najtrudniejsze i nad czym będziecie pracować w nowym roku?
Na pewno nad koncentracją i dyscypliną w defensywie. Dzieci mają już wiedzę, ale czasem brakuje skupienia, przez co tracimy niepotrzebne bramki. To naturalne na tym etapie, ale właśnie nad tym będziemy dalej pracować.
Jaką rolę w rozwoju młodych piłkarzy mogą odegrać rodzice?
Najlepszym wsparciem jest obecność, kibicowanie i pozytywne reakcje - pochwała albo pocieszenie. Zdecydowanie odradzamy podpowiadanie z trybun, bo rodzic nie zawsze zna założenia treningowe czy cele w danej sytuacji, a to może wprowadzać gracza w zakłopotanie.
WSPIERAJĄ NAS:





