Runda jesienna okiem trenera rocznika 2011

Runda jesienna okiem trenera rocznika 2011

Potencjał jest widoczny, ale ambicje sięgają wyżej. Trener Robert Rokicki podsumowuje rundę rocznika 2011, mówiąc wprost o wynikach, wyzwaniach i dalszych celach zespołu.

Jak trener ocenia rundę pod kątem wyników sportowych i miejsca w tabeli?

Patrząc wyłącznie na tabelę i końcową pozycję, czyli ostatnie miejsce, obraz nie wygląda korzystnie. Natomiast uwzględniając szereg czynników, które miały wpływ na te rezultaty, przyjmujemy ten wynik z pokorą. Traktujemy go jako punkt wyjścia do dalszej, konsekwentnej pracy.

Co było największym wyzwaniem dla zespołu w tej rundzie?

Jednym z głównych wyzwań było wprowadzenie do zespołu kilku nowych zawodników. Potrzebny był czas na ich poznanie i zgranie z drużyną. Zostali niejako wrzuceni na głęboką wodę, ale uważam, że poradzili sobie bardzo dobrze. Nie omijały nas także kontuzje, więc trudno wskazać dwa mecze z rzędu rozegrane w tym samym składzie, a kilku chłopców było wyłączonych z gry na dłuższy czas. Problematyczny był również start rundy jesiennej. Rozgrywanie trzech kolejek w trakcie wakacji może sprawdza się w CLJ, ale nie w lidze trampkarzy. W pierwszym meczu z Raszynem miałem do dyspozycji zaledwie 12 zawodników i nie była to kadra wybrana w wyniku sportowej rywalizacji na treningach.

Jak drużyna radziła sobie z presją meczową i kluczowymi momentami spotkań?

Nie chciałbym, aby na tym etapie pojawiała się realna presja. Chłopcy powinni czerpać radość z gry i funkcjonować z „czystą głową”. Oczywiście trudno całkowicie odciąć się od tabel, wyników czy porównań, bo bodźce są dziś wszechobecne. Naturalnie chcemy wygrywać każdy mecz, ale wynik powinien być efektem realizacji celów szkoleniowych, a nie celem samym w sobie.

Czy ktoś szczególnie wyróżniał się podejściem do treningów?

Nie chciałbym nikogo indywidualnie wyróżniać. Warto jednak docenić tych zawodników, którzy, niezależnie od warunków pogodowych, wsiadają w pociąg i jadą niemal godzinę na trening do Józefowa, a później wracają do domu. To również jest forma zaangażowania i determinacji.

Czy któryś z zawodników zanotował wyraźny postęp?

Uważam, że każdy zawodnik, który regularnie trenował - mówię tu o frekwencji na poziomie minimum 90% w skali miesiąca - zrobił progres techniczno-taktyczny, motoryczny i mentalny. Zachęcam też chłopców do dodatkowej pracy poza treningami klubowymi. Powtarzam im, że jeśli chcą być lepsi od innych, muszą pracować wtedy, gdy inni odpoczywają.

Jak trener ocenia ogólny rozwój drużyny?

Oceniam go pozytywnie. Mamy niemal w jednej trzeciej nowy skład, więc zawodnicy musieli nauczyć się siebie nawzajem. Część z nich musiała wejść na wyższą intensywność treningową i meczową oraz wypracować nowe nawyki. W poprzednich latach mieliśmy dwóch zawodników, którzy w dużej mierze indywidualnie „ciągnęli” zespół. Po ich odejściu pojawili się nowi liderzy i mam nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej.

Które spotkanie było najlepsze, a które stanowiło największe wyzwanie?

Najlepsze mecze rozegraliśmy przeciwko zespołom, które ostatecznie zajęły dwa pierwsze miejsca w lidze - Piasecznu i Karczewowi. Było dobre tempo, zaangażowanie i realizacja założeń taktycznych. To pokazało, że potencjał drużyny jest naprawdę duży. Największym wyzwaniem był wyjazd do Wólki Kozodawskiej na mecz z AP Green. Trudne warunki, małe naturalne boisko, przewaga fizyczna rywala i bardzo bezpośredni styl gry przeciwnika sprawiły, że sobie nie poradziliśmy. Wyciągnęliśmy jednak cenne wnioski: czasem kluczowa jest odpowiednia strategia i szybka reakcja na boiskowe wydarzenia.

Jakie trzy cechy najlepiej charakteryzowały zespół?

Niezła organizacja w wysokiej obronie, próby gry kombinacyjnej oraz nieodzowna waleczność i zaangażowanie.

Czym drużyna różni się od siebie sprzed roku?

To trudne porównanie, bo chłopcy z każdym dniem dojrzewają i rozwijają się - nie tylko piłkarsko. Dochodzą też zmiany kadrowe. Na pewno widać lepszą współpracę na boisku. Indywidualnie kilku zawodników pozytywnie zaskakuje kreatywnością i odwagą w szukaniu nieszablonowych rozwiązań.

WSPIERAJĄ NAS:

MECENASOWIE SPORTU
Bank Spółdzielczy w OtwockuBOB Biuro Obsługi Budowysecco
SPONSORZY
PARTNER TECHNICZNY
erimakeeza
PARTNER MEDYCZNY
MIRAI CLINIC
PARTNERZY

Integracyjne Centrum Sportu i Rekreacji w JózefowieMiasto Józefów

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości