Debiut bez punktów w Białobrzegach

Józefovia rozpoczęła sezon 2025/26 od wyjazdowej porażki z Pilicą Białobrzegi 1:3. Był to oficjalny debiut trenerski Michała Pulkowskiego w barwach „Józy” oraz Krzysztofa Jędrzejewskiego po stronie gospodarzy. Pilica weszła w mecz z trafieniem Jakuba Chrzanowskiego, a tuż po przerwie wyrównał Jakub Sierakowski. Białobrzeżanie przechylili jednak szalę na swoją stronę po bramkach Jakuba Wiktorowskiego i Michała Kucharczyka.
W 5. minucie Paweł Giel podał w tempo do Dominika Piekuta. Rywal uniósł rękę wskazując spalonego, a w tym momencie napastnik Józefovii przełożył piłkę na lewą nogę, ale uderzył wprost w ręce bramkarza.
Dwie minuty później zespół z Józefowa dał się zaskoczyć. Stanisław Kapłon wbiegł pomiędzy dwóch defensorów, wycofał do niekrytego Jakuba Chrzanowskiego. Zawodnik Pilicy uderzył tuż przy słupku do bramki.
„Gęsiarze” mieli kolejne okazje by podwyższyć. Najpierw zagranej wzdłuż bramki futbolówki nie sięgnął Michał Kucharczyk, a próbie Macieja Szczepanika z wolnego zabrakło precyzji.
Gospodarze dowodzeni przez trenera Krzysztofa Jędrzejewskiego przycisnęli jeszcze przed przerwą. Zablokowane uderzenie białobrzeżan spadło pod nogi Chrzanowskiego. Mocne uderzenie zatrzymał bramkarz Krzysztof Rychlica.
Józefovia bardzo dobrze zareagowała na słaba pierwszą połowę. Chwilę po rozpoczęciu drugiej odsłony Filip Pietrusiewicz popchnął akcję lewą stroną do Pawła Giela, a ten zagrał miękką piłkę w pole karne. Tam dobrze odnalazł się Jakub Sierakowski, który głową doprowadził do wyrównania.
Radość w szeregach Józefovii nietrwała długo. Już w 50. minucie Pilica ponownie objęła prowadzenie. Przy rzucie rożnym najprzyjemniej w polu karnym zachował się Jakub Wiktorowski, który wykorzystał odbitą na linii bramkowej przez Rychlicę futbolówkę.
Trzynaście minut później znów zabrakło zdecydowania w obronie, z czego skrzętnie skorzystała Pilica. A dokładniej letni białobrzeski nabytek Michał Kucharczyk, który był w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie i powiększył bramkową przewagę strzałem z pola karnego.
To nie był koniec trudnych chwil józefowian. Ledwie na tablicy wyników pojawiła się “trójka” po stronie Pilicy, a goście z Józefowa znów otrzymała cios. W 64. minucie Pietrusiewicz sfaulował wybiegającego na czystą pozycję Tomasza Bartosiaka. Sędzia pokazał czerwoną kartkę zawodnikowi Józefovii.
Do rzutu wolnego podszedł Kapłon, ale jego próbę skutecznie zatrzymał Rychlica.
Rezerwowy Piotr Trepka dał sygnał do odrabiania strat w 81. minucie. Boczny obrońca popisał się indywidualną akcję, zszedł na prawą nogę, ale uderzył niecelnie po ziemi.
W 86. minucie znów technicznie zza pola karnego uderzał Kucharczyk, ale kapitalną interwencją popisał się Rychlica, który odbił zmierzającą tuż po poprzeczkę piłkę.
Mimo gry w osłabieniu zespół trenera Michała Pulkowskiego dążył do zdobycia bramki kontaktowej. Uruchomiony podaniem Antoniego Sawki Carlos Angulo Osorio urwał się białobrzeskim obrońcom, ale ubiegł go bramkarz Jakub Szymkowiak, z którym mocno się zderzył.
W 90. minucie koronkową akcję MLKS strzałem zamykał Trepka, ale trafił wprost w bramkarza z Białobrzegów.
Z kolei w doliczonym czasie gry z dalszej odległości szczęścia szukał Sawka, ale uderzył ponad poprzeczką i wynik nie uległ zmianie.
Józefowianie muszą wyciągnąć wnioski i poprawić skuteczność w defensywie, jeśli chcą myśleć o lepszych rezultatach w kolejnych spotkaniach. Teraz zespół Michała Pulkowskiego będzie miał tydzień na przygotowania do kolejnego wyzwania – w niedzielę 17 sierpnia o godzinie 17:00 Józefovia zmierzy się na wyjeździe z Promykiem Nowa Sucha.
PILICA BIAŁOBRZEGI 3:1 (1:0) JÓZEFOVIA
BRAMKI: Chrzanowski 7′, Wiktorowski 50′, Kucharczyk 62′ – Sierakowski 47′
SKŁAD: Rychlica – Parafiniuk (90′ Chojecki), Adamiak, Hryciuk, Pietrusiewicz (cz 64′) – Osiak (56′ Trepka), Giel, Pytlarczyk (56′ Sawka), Macioszek (69′ Rudowicz), Sierakowski (69′ Rejf) – Piekut (69′ Osorio Angulo)
TRENER: Pulkowski