Adamiak: Porażka nie zmienia nastawienia

Adamiak: Porażka nie zmienia nastawienia

Kapitan Józefovii Mikołaj Adamiak odpowiedział na pytania po przegranym meczu z Pilicą Białobrzegi w 1. kolejce Decathlon V Ligi.

Co według Ciebie zadecydowało o porażce – błędy indywidualne, taktyka rywala?

Paradoks polega na tym, że Pilica faktycznie miała jakość w ofensywie i potrafiła grać w piłkę, ale wszystkie trzy bramki straciliśmy po własnych błędach. Pierwsza – czysta konsekwencja naszej pomyłki. Druga – zamieszanie po rzucie rożnym, piłka odbijała się od nóg naszych i rywali, a oni mieli więcej szczęścia. Trzecia – brak zdecydowania, zamiast wybić, próbowaliśmy rozegrać krótkimi podaniami, co rywal bezlitośnie wykorzystał. Przez cały mecz byliśmy o krok spóźnieni – brakowało pazerności, agresji i doskoku. Za łatwo pozwoliliśmy im dostarczać piłkę w pole karne, słabo kryliśmy światło bramki, nie zbieraliśmy drugich piłek. Pilica miała przez to kontrolę, a my nie potrafiliśmy utrzymać piłki z przodu. W piątej lidze trzeba grać do końca i zabiegać przeciwnika. Mniej finezji, więcej prostych, skutecznych środków. W tym tygodniu priorytetem będzie poprawa gry w defensywie – mocniejsze pojedynki 1 na 1, zamykanie środka, blokowanie dośrodkowań i lepsze ustawianie się w polu karnym. Jeśli to opanujemy, przy naszej szybkości i umiejętnościach w ataku stać nas na strzelanie kilku bramek w każdym meczu.

Jak drużyna reaguje na porażkę i czy realny jest szybki powrót do IV ligi?

Ta porażka niczego w naszym nastawieniu nie zmienia, ale jest zimnym prysznicem i przypomnieniem, że łatwo nie będzie. Liga jest mocna, wielu rywali się wzmocniło, nikt punktów nie odda za darmo. Trzeba włożyć w każdy mecz mnóstwo pracy i determinacji. Mentalnie musimy się jeszcze bardziej zawziąć, żeby udowodnić sobie i kibicom, że to tylko wypadek przy pracy. Potencjał mamy większy niż w poprzedniej rundzie. Został trzon drużyny, doszło kilku doświadczonych zawodników, a także wrócili piłkarze, którzy wcześniej stanowili o sile zespołu. Połączenie młodości z rutyną to mieszanka, która może dać nam dużo radości i pozwolić walczyć o najwyższe cele.

To już dziesiąty sezon w Józefovii – co motywuje Ciebie, żeby dalej walczyć w barwach Józefovii?

Piłka jest moją pasją od dziecka. Po pracy idę na trening, żeby się wyszaleć, zapomnieć o codziennych problemach i robić to, co kocham. Motywuje mnie drużyna, atmosfera i chęć pokazania, że spadek w poprzednim sezonie był tylko incydentem. Mam w sobie ambicję, by razem z tymi chłopakami walczyć o najwyższe cele i dawać radość kibicom. W Józefowie czuję się jak w domu – mieszkam tu, pracuję blisko, znam wszystkich. Chcę zostać na długo, budować swoją małą legendę w klubie i wciąż dawać z siebie wszystko na boisku.

WSPIERAJĄ NAS:

MECENASOWIE SPORTU

SPONSORZY

PARTNER TECHNICZNY

PARTNER MEDYCZNY

PARTNERZY